O WIELE LEPSZE

Aby jednak dojść do tego wniosku, należy na chwilę przerwać lekturę i przeprowadzić to rozu­mowanie. Dla wielu czytelników może być to trudne i nieciekawe. Od­powiedzialność za jasne i jednoznaczne przedstawienie treści spoczy­wa na piszącym (mówiącym) te słowa. O     wiele lepszy jest następujący wariant: „Koncern ABC został oskarżony o zwolnienie pracownika za to, że jest cudzoziemcem, cho­ciaż ten pracownik miał dobrą opinię w swoim miejscu pracy”. Zauważ, że podstawowa myśl, dotycząca „zwolnienia pracownika, ponieważ jest cudzoziemcem , w oryginalnej wersji zdania została przedzielona znacz­nie mniej istotnym „który miał dobrą opinię w miejscu pracy”.

NIEWŁAŚCIWA KOLEJNOŚĆ

Oto jakie zdanie (z inną nazwą firmy) ukazało się w gazecie: „Kon­cern ABC został oskarżony o zwolnienie pracownika, który miał dobrą opinię w miejscu pracy, ponieważ jest cudzoziemcem”. Czy ze zdania tego wynika, że pracownik ten miał dobrą opinię, ponieważ był cudzo­ziemcem? A może chodzi o to, że został zwolniony dlatego, że jest cu­dzoziemcem, pomimo dobrych o nim opinii. Nie ma sposobu, by stwierdzić, jakie jest znaczenie tego zdania. Czytelnik musi sam zastanowić się nad tym, jaki wariant jest najbar­dziej prawdopodobny. Pewnych wskazówek może dostarczyć analiza sytuacji: jest mało prawdopodobne, aby pracownik miał dobrą opinię w miejscu pracy, dlatego że jest cudzoziemcem.

MYLĄCE ZAIMKI

Rozważmy zdanie: „Francuzi i Anglicy są bardzo różni. Są oni bar­dziej emocjonalni i teatralni”. Czy słowo oni odnosi się do Francuzów, czy Anglików? Osoba, która pisała to zdanie, z całą pewnością wie, o kogo chodzi, ale czytelnik może je intepretować dwojako. Jego inter­pretacja może zależeć od jego osobistej opinii dotyczącej Francuzów i Anglików. Ktoś, kto uważa, że to Francuzi są bardziej emocjonalni i teatralni, uzna, że „oni” dotyczy Francuzów. Jednak większość osób będzie po prostu zdezorientowana. Aby usunąć wątpliwości dotyczące zaimków takich jak „oni”, „to”, „ten”, „ich”, „on” i „ona”, słowa te powinny być jasno powiązane z poprzedzającymi je terminami. Zdaniom w naszym przykładzie można by nadać następującą jasną postać: „Francuzi są bardziej emocjonalni i teatralni od Anglików”. Lub odwrotnie, w zależności od tego, co miał na myśli autor.

PEWNE TECHNIKI

Pewne techniki pomagają nam w analizowaniu zdań i zmienianiu słów tak, aby stały się one bardziej precyzyjne.  Postaw pytania dotyczące niejasnych szczegółów analizowanej wypowiedzi. Na przykład: czy prędkość może być większa niż czas? Czy stwierdzenie to dotyczy wszystkich konkurencji na zawodach lekkoatletycznych? Odpowiedz na te pytania. W rozważaniu, czy dane stwierdzenie . jest prawdziwe, pomocne bywa przeanalizowanie szczególnych przy­padków. Na przykład, czy stwierdzenie dotyczące biegów dotyczy tak­że skoku o tyczce, rzutu dyskiem czy skoku w dal? Zmodyfikuj stwierdzenie tak, aby jasno wynikały z niego odpo­wiedzi na postawione przez ciebie pytania.Zauważ, jak te techniki można zastosować do poprawienia następu­jącego zdania: „Największy problem, jaki mają uczniowie w szkole, jest dostanie się na studia, i w jaki sposób dostać się na studia, które się najpierw wybierze”.   Czy ten szczególny problem jest „największym” problemem wszystkich uczniów danej szkoły? Czy dostanie się na studia jest pro­blemem dla kogoś, kto nie ma zamiaru iść na studia?^

MODYFIKACJA STWIERDZENIA

Mówimy o „…prędkości zawodnika w konkurencji w zawodach”. Czy każda konkurencjajest wyścigiem? Skok o tyczce nim nie jest; ani skok w dal. Jim prawdopodobnie miał na myśli „prędkość zawodnika w biegu”.  Zwrot „ogólnie rzecz biorąc” oznacza „prawie za każdym razem, być może z nielicznymi wyjątkami”. Ale stwierdzenie Jima nie może być prawdziwe dla biegów długodystansowych, trwających godzinami. Czas potrzebny na przekazanie wyników maratonu jest z pewnością krótszy niż czas potrzebny na ukończenie biegu maratońskiego. A za­tem zwrot „ogólnie rzecz biorąc” jest tu nie na miejscu.Zmodyfikujmy to stwierdzenie tak, aby odzwierciedlało ono to, co Jim prawdopodobnie miał na myśli:„W zawodach lekkoatletycznych, czas trwania wielu biegów krót- kodystansowych jest mniejszy niż czas przekazania wyników tych bie­gów organizatorom zawodów”.

POPRAWNE UŻYCIE SŁÓW

Często słyszymy wypowiedzi o niejasnym znaczeniu. Na przykład Jim pisze:„Ogólnie rzecz biorąc, prędkość zawodnika w konkurencji w zawo­dach lekkoatletycznych jest większa niż czas przekazania wyników organizatorom”.Na pierwszy rzut oka zdanie to wydaje się poprawne. Jednak po bliższej analizie znajdujemy niejasne terminy i wyrażenia. Porównaj swoją analizę z następującymi rozważaniami:1.   Kiedy poddamy analizie zwrot „…prędkość… jest większa niż czas”, czujemy, że coś tu jest nie tak. Prędkość może być większa niż inna prędkość, ale nie może być większa niż czas. To tak jakbyśmy chcie­li powiedzieć: „Prędkość 100 km na godzinę jest większa niż dwudniowy okres”. Jim prawdopodobnie chciał porównać dwie wielkości: czas po­trzebny na ukończenie biegu (nie.zaś prędkość zawodnika w czasie tego biegu) z czasem potrzebnym na przekazanie wyników organizatorom.

STYL PISANIA

„Słońce podgrzewa wodę w oceanie, powodując parowanie wody. Wiatr przenosi parę wodną ponad górami w głąb lądu. W miarę unosze­nia się pary wodnej ulega ona schładzaniu. Dlatego następuje konden­sacja pary wodnej; tworzą się malutkie kropelki, z których powstają chmury. Te kropelki mogą stać się na tyle duże, że spadają w formie deszczu”.Jasne, logiczne formułowanie wyjaśnień wymaga, by myśli prezen­towane były we właściwym porządku, bez luk.Niektórzy znani pisarze mają szczególny, chaotyczny styl pisania, co odpowiada wielu ludziom. Jednak zanim zdecydujemy się na naśla­dowanie tego stylu, warto nauczyć się pisać jasno i precyzyjnie, z za­chowaniem właściwego toku rozumowania. Eksperymenty warto odło­żyć na później, kiedy już nauczymy się przekazywać innym swoje my­śli jasno i precyzyjnie.

JAŚNIEJSZE PISANIE

„Kiedy para wodna się oziębia, staje się deszczem. Następuje kon­densacja. Wiatr przenosi parę wodną ponad górami. Woda na deszcz pochodzi z oceanów. Krople zwiększają się i spadają jako deszcz. Pod­grzewanie oceanu przez słońce powoduje parowanie wody. Kiedy para wodna wydobywa się z oceanu, oziębia się i kondensuje w postaci ma­łych kropelek wody”.Pomimo że powyższe stwierdzenia są poprawne, nie opisują po­prawnie kolejności zdarzeń w przyrodzie. W wyniku tego cytowana wypowiedź musi dopiero zostać uporządkowana przez czytelnika, tak aby wyjaśnienie to miało jakiś sens. Ponadto w tym fragmencie niepo­trzebnie często powtarzają się słowa, co częściowo wynika z niewłaści­wej kolejności. A oto zmodyfikowany wariant tego wyjaśnienia — zasadnicze idee są takie same, zmieniona została natomiast ich kolejność. Teraz odpowiadają one porządkowi zdarzeń w przyrodzie. Dzięki temu uzyskujemy znacznie lepiej zrozumiałe i czytelne wyjaśnienie zjawiska deszczu.

MOŻNA PRZYPUSZCZAĆ

Można przypuszczać, że gdyby nie było efektu kapilarnego, nie byłoby też roślin naziemnych, takich jak drzewa, krzewy czy trawy. Gdyby zaś nie było tych roślin, nie mielibyśmy zbóż, owoców czy nie­których warzyw. Musielibyśmy zdobywać pożywienie w morzu. Jak widać, nawet w tych zmodyfikowanych stwierdzeniach użycie słowa „zawsze” powoduje, że stają się nieprawdziwe. „Zawsze” znaczy bowiem: za każdym razem, w każdych okolicznościach, bez wyjątków. Słowo to zatem powinno być używane z dużą ostrożnością w stwier­dzeniach, które mają być precyzyjne. „Nigdy”, „wszystkie”, „żaden” i „absolutnie” przypominają „zawsze” — każde bowiem implikuje pre­cyzję w życiu codziennym trudną do osiągnięcia.

MODYFIKACJA ZDANIA

Być może należałoby zmodyfikować to zdanie następująco. „Na Zie­mi woda wlana do pojemnika zawsze stabilizuje się na najniższym z możliwych poziomów”. Czy to prawda? To stwierdzenie nadal nie jest do końca prawdziwe, ponieważ woda lekko unosi się przy brzegach naczynia z powodu zwilżania. Możemy to zaobserwować, patrząc uważ­nie na wodę w miejscach, gdzie styka się ze szkłem. „No i co z tego?”, mógłby odpowiedzieć czytelnik. „Efekt jest tak nieznaczny, że nie ma co się nim w ogóle przejmować”. Jednak nie jest to prawda. Nasze życie zależy bowiem od tego właśnie efektu. W bar­dzo wąskich rurkach ten efekt „samopodnoszenia się wody”, zwany efek­tem kapilarnym, jest bardzo ważny. Woda dostaje się do korzeni roślin, następnie za pośrednictwem systemu bardzo cienkich rurek podnosi się do pnia i gałęzi, a następnie liści, gdzie słońce umożliwia wyproduko­wanie substancji odżywczych dla roślin i dla nas.

error: Content is protected !!